O bezpłatnym dwumiesięcznym internetowym kursie samouzdrawiania

Dziękuję za zainteresowanie kursem Darmowy dwumiesięczny internetowy kurs samouzdrawiania. Można jeszcze się zgłaszać. Startujemy na początku kwietnia.

Dlaczego ten kurs? Czy opłaca mi się coś takiego prowadzić?

Pewna zasada marketingowa mówi: trzy razy daj by raz wziąć. Jak chcę na Was zarobić? To proste. Poznacie podstawy samouzdrawiania, pracy z energią, zobaczycie jak pracuje się ze mną online i rozkochacie się w tym, a może raczej dostrzeżecie ile przynosi to korzyści i że chcecie więcej.

Zapiszecie się do mnie na roczny, podstawowy kurs uzdrawiania i co miesiąc będziecie mi płacić pewną sumkę, np. 100 zł.

Mam nadzieję, że zbierze się kilkanaście osób, może nawet wystarczy na czynsz lokalu, który wynajmuję na gabinet, szkołę sztuk walki i do własnych celów.

Tyle jeśli chodzi o fakty. A jaka jest prawda? Ktoś kiedyś powiedział, że fakty i prawda to dwie różne rzeczy.

Prawda zdecydowanie jest głębsza. Fakt - jeśli pojmujemy go naukowo - to tylko to, co zobaczyć może więcej osób, niż jedna. A prawda bywa bardzo osobista, kryje się przed wzrokiem innych.

Prawda wykracza poza fakty w pojęciu naukowym, a nawet potocznym. I to właśnie ona, mam nadzieję, będzie skłaniała Cię do zapisania się na ten kurs.

Na pewnym poziomie ja i Ty będziemy mogli porozumiewać się i wymieniać tę prawdę, razem ją poznawać i w niej uczestniczyć. Stanie się dla nas faktem wspólnie doświadczanym.

To prawda, którą można nazwać egzystencjalną, prawda o naturze bytu i przede wszystkim nas samych. To treść, o którą pytamy, gdy mówimy "kim jestem?", "skąd przychodzę?", "dokąd zmierzam?".

Mając świadomość, że Twoje ciało to nie tylko kości i mięso, ale i struktury praniczne, czakry, kanały, emanacje energetyczne, to, co dla większości jest nieprawdopodobne, dla Ciebie stanie się faktem - faktem, że śmierć to nie jest koniec, i że życie nie polega na tym, co zewnętrzne, ale na tym, co wewnętrzne i że jego cel jest prosty: to poznanie i urzeczywistnienie siebie, czyli jaźni, różnej od ciała, mowy, umysłu, właściwości i działań.

To, co wewnętrzne, jest prawdziwe i faktyczne. Dla większości z nas wnętrze jest iluzoryczne i fantastyczne, JAŹŃ JEST DLA NAS ZŁUDZENIEM, tak dalece ugrzęźliśmy w perspektywie zewnętrznego faktu, a właściwie fanatyzmu, z jakim się do niego podchodzi, zwanego też scjentyzmem, a przeze mnie światowością. Niektórzy nazywają go, także, materializmem, choć jest to, uważam, pod wieloma względami, niejasne i niejednoznaczne określenie.